Wprowadzenie
Trolling polega na holowaniu przynęty, najczęściej woblera, za wolno płynącą łodzią. Przynęta pracuje dzięki ruchowi łodzi, a nie kręceniu korbką, więc przez cały przejazd utrzymuje wybraną głębokość i przechodzi setki metrów wody. Tym różni się od spinningu, w którym każdy rzut sprawdza najwyżej kilkadziesiąt metrów wokół stanowiska.
To technika dla wędkarza z łodzią, który chce przeszukać dużą, otwartą wodę. Łowi się nią przede wszystkim szczupaka, sandacza i suma. Zasady dotyczące trollingu i liczby wędek różnią się między wodami, więc przed wypłynięciem sprawdź regulamin konkretnej wody i zajrzyj do przepisów.
Kiedy łowić
Trolling ma największy sens, gdy drapieżniki rozpraszają się po otwartej wodzie. Większe szczupaki potrafią gonić ławice drobnicy w toni dużych jezior, a sandacza trudno dosięgnąć z brzegu, gdy stoi w głębszych partiach. Szczupak, sandacz i sum mają okresy ochronne przypadające na zimę i wiosnę; daty sprawdź na stronie okresów ochronnych.
Sandacz jest najaktywniejszy wieczorem, po zachodzie słońca i nad ranem, więc na niego planuj przejazdy o tych porach. Lekka fala i zachmurzenie nie przeszkadzają, ale silny wiatr utrudnia trzymanie kursu i stałej prędkości, a na dużym akwenie szybko podnosi niebezpieczną falę. W mętnej wodzie wybieraj woblery o mocnej pracy i wyraźnych kolorach.
Gdzie łowić
Technika ma sens na dużych jeziorach i zbiornikach zaporowych, gdzie jest miejsce na długie przejazdy, a dno ma spadki, podwodne górki i krawędzie głęboczków. Na małej wodzie te same miejsca szybciej obłowisz z rzutu. Zanim wybierzesz akwen, sprawdź dwie rzeczy: czy regulamin gospodarza wody (okręgu PZW albo gospodarstwa rybackiego) dopuszcza trolling oraz czy wolno tam pływać łodzią z silnikiem. Strefy ciszy i zakazy używania silników wprowadzają przepisy lokalne, niezależnie od regulaminu wędkarskiego.
Trzy przykłady wód, na których technika ma sens ze względu na wielkość i ukształtowanie dna; o dopuszczalności trollingu przesądza ich regulamin. Śniardwy to największe jezioro w Polsce, o średniej głębokości 5,8 m i maksymalnej 23,4 m; przy silnym wietrze podnosi się tu wysoka fala, a tuż pod powierzchnią leżą głazy. Niegocin ma dno z licznymi zagłębieniami i rozległymi płyciznami śródjeziornymi, czyli krawędziami, wzdłuż których prowadzi się przynęty. Zbiornik Sulejowski ma średnio 3,3 m głębokości, a wśród dominujących w nim gatunków wymienia się sandacza, szczupaka i suma; tu sprawdzą się woblery schodzące płytko.
Zestaw i sprzęt
- Wędzisko2,1–2,7 m, akcja paraboliczna
- KołowrotekMultiplikator z licznikiem linki lub duża stała szpula
- Plecionka0,16–0,25 mm; cieńsza prowadzi woblera głębiej
- PrzyponStalowy lub tytanowy, chroni przed zębami szczupaka
- Agrafka z krętlikiemSzybka zmiana woblera, ogranicza skręcanie linki
- WoblerPłytko lub głęboko schodzący, dobrany do głębokości łowiska
Trollingowe wędzisko (1) ma 2,1–2,7 m i akcję paraboliczną, która amortyzuje uderzenie ryby w przynętę płynącą kilkadziesiąt metrów za łodzią. Stoi w uchwycie na burcie, odchylone na bok, żeby linki z obu stron łodzi się nie krzyżowały. Kołowrotek (2), multiplikator z licznikiem linki albo duży kołowrotek o stałej szpuli, pozwala za każdym razem wypuścić tę samą długość. Plecionka (3) 0,16–0,25 mm przy tej samej długości prowadzi woblera głębiej niż grubsza żyłka. Przypon stalowy lub tytanowy (4) chroni przed zębami szczupaka, a agrafka z krętlikiem (5) pozwala szybko zmienić woblera (6). W praktyce zaczyna się od dwóch wędek, po jednej na burtę; ile wolno ci ich mieć, wynika z regulaminu wody.
Głębokość pracy woblera zależy od łopatki, średnicy linki, długości linki za łodzią i prędkości. Głębokość podana na opakowaniu dotyczy określonych warunków, więc sprawdzaj ją echosondą: jeśli wobler zaczepia o dno albo zbiera roślinność, skróć linkę, a jeśli ryby stoją niżej, wypuść więcej. Tempo trzymaj w przedziale około 2–4 km/h, wolniej na sandacza, szybciej na szczupaka, i przed wypuszczeniem linki sprawdź przy burcie, czy wobler przy tej prędkości pracuje prosto. Płyń łukami: na zakręcie przynęta po zewnętrznej stronie przyspiesza, a po wewnętrznej zwalnia.
Lista sprzętu
- Wędziska trollingowe 2,1–2,7 m o akcji parabolicznej
- Multiplikatory z licznikiem linki lub kołowrotki o dużej szpuli
- Plecionka 0,16–0,25 mm i przypony stalowe lub tytanowe
- Woblery płytko i głęboko schodzące
- Uchwyty na wędki montowane na burcie
- Echosonda z GPS do kontroli głębokości i prędkości
- Kamizelka asekuracyjna dla każdej osoby w łodzi
Typowe błędy
- Wobler pracuje na złej głębokościLiczba na opakowaniu zakłada konkretną linkę i prędkość. Sprawdź echosondą, gdzie stoją ryby, i dobierz długość linki tak, by wobler szedł tuż nad nimi.
- Wobler ucieka w bokKrzywo pracujący wobler nie schodzi na pełną głębokość i plącze się z sąsiednią linką. Wyreguluj go, minimalnie odginając oczko w stronę przeciwną do tej, w którą ucieka.
- Za duża prędkość łodziPowyżej swojego zakresu prędkości wobler kładzie się na bok albo wyskakuje na powierzchnię. Zwolnij, aż przy burcie zobaczysz równą pracę.
- Prosty kurs przez cały dzieńJednostajny przejazd omija ryby stojące na krawędziach. Płyń wzdłuż spadków dna i rób łuki, żeby przynęty zmieniały tempo.
- Hamulec dokręcony do oporuBranie przy płynącej łodzi jest gwałtowne i przy zablokowanym hamulcu kończy się zerwaniem. Ustaw hamulec tak, by oddawał linkę przy uderzeniu ryby.
- Wypłynięcie przy silnym wietrzeNa dużym jeziorze fala rośnie szybko, a przy holu łódź traci sterowność. Sprawdź prognozę, pływaj w kamizelce i wracaj do brzegu, zanim wiatr się wzmoże.
Przepisy
Ustawa i rozporządzenie nie definiują trollingu. O tym, czy wolno go uprawiać, decyduje uprawniony do rybactwa w zezwoleniu, a zasady na 2026 rok bardzo się różnią. Okręgi PZW w Olsztynie i Poznaniu dopuszczają trolling poza wodami do 50 ha i poza okresem zakazu (w Olsztynie od 1 stycznia do 30 kwietnia, w Poznaniu do 31 maja). Okręg Mazowiecki pozwala na niego tylko na wyznaczonych odcinkach Wisły, od czerwca do października, w piątki, soboty i niedziele, za dnia i z pomarańczową chorągiewką na łodzi. Kraków dopuszcza wyłącznie Wisłę od ujścia Skawy do ujścia Raby, Wrocław tylko Odrę, a Lublin zakazuje trollingu w całym okręgu, podobnie jak Wody Polskie na obwodach RZGW w Białymstoku i Bydgoszczy.
Tam, gdzie trolling jest dozwolony, okręgi wymagają zwykle jednej wędki z jedną sztuczną przynętą i zakazują holowania przynęt naturalnych. Łódź używaną do połowu trzeba zarejestrować, gdy ma ponad 7,5 m długości albo silnik mocniejszy niż 15 kW.
Stan na październik 2026. Regulamin konkretnej wody i zezwolenie okręgu mają pierwszeństwo przed tym skrótem. Pełne zasady znajdziesz na stronach przepisy wędkarskie i okresy ochronne.
Polecane do kupienia
Linki partnerskieLinki sponsorowane mogą generować prowizję dla polskielowiska.pl. Nie wpływa to na cenę dla Ciebie.
Gatunki ryb
Tą techniką łowi się przede wszystkim: